Polakom coraz lepiej się powodzi. Wciąż rośnie liczba osób, które decydują się na ucieczkę z miasta i wybudowanie domu gdzieś na jego obrzeżach. Niestety, niektórzy dopiero podczas ostatnich etapów budowy orientują się jak dobrze trzeba taką decyzję przemyśleć. Co zrobić, żeby ustrzec się przed rozczarowaniem?
Przede wszystkim musimy docenić powagę sytuacji. Decyzja o budowie własnego domu to tylko pierwszy malutki kroczek na drodze do gotowego budynku, do którego się wprowadzimy. Droga jest długa i kręta i w każdym jej momencie możemy przez nieuwagę zabłądzić i zejść na manowce, z których się już możemy nie wydostać. Droga ta ma kilka etapów i każdy z nich wymaga od nas poświęcenia dużej ilości czasu i odpowiedzialności.
Po pierwsze musimy wiedzieć gdzie nasz przyszły dom będzie stał. Lokalizacja może ograniczyć ilość możliwych do wybrania projektów, więc jeżeli nie mamy jeszcze wykupionej działki to nie warto sprawdzać, które projekty domów nam najbardziej odpowiadają, bo może się okazać, że w miejscu gdzie będziemy budować, są one niemożliwe do zrealizowania. Natomiast jeżeli już mamy własną działkę, to trzeba się zabrać za szukanie projektu.
Na tym etapie również czeka na nas wiele pułapek. Szukanie wymarzonego domu zaczynamy od stwierdzenia jakie są nasze potrzeby i ile pieniędzy jesteśmy w stanie przeznaczyć. Warto poświęcić na ten etap trochę czasu, bo zmiany w wybudowanym już domu, choć często są możliwe do wprowadzenia, mogą się wiązać z dużymi wydatkami i niepotrzebnym stresem i stratą czasu. Postarajmy się ustalić z wszystkimi członkami rodziny czego potrzebujemy i z doświadczenia codziennego życia wyciągnąć wnioski co do tego jak powinien być rozplanowany nasz przyszły dom. Czy potrzebny nam jest duży pokój dzienny i otwarta kuchnia, żebyśmy mogli wspólnie spędzać dużo czasu w komfortowych warunkach. Czy zależy nam bardziej na tym, żeby każdy miał dużo miejsca w swoim pokoju/sypialni, bo każdy w rodzinie ma swoje sprawy i potrzebuje przestrzeni i spokoju, żeby je realizować.
Najwięcej nowych domów powstaje dla rodzin przeprowadzających się na swoje, więcprojekty domów jednorodzinnych są najbardziej liczną grupą projektów w ofercie każdej firmy. Jest duża szansa na to, że uda nam się znaleźć gotowy projekt domu, który będzie nam odpowiadał. Dzięki temu zaoszczędzimy dużo czasu i pieniędzy, które musielibyśmy poświęcić na tworzenie nowego projektu wspólnie z architektem. W dodatku gotowe projekty to sprawdzone rozwiązania tworzone zwykle na bazie długoletnich doświadczeń. Niestety nie każda firma jest uczciwa, więc pamiętajmy o tym, żeby dobrze sprawdzić projekt zanim się na niego zdecydujemy. Najlepiej zacząć od rozrysowania go na nowo, według podanych wytycznych bo rysunek w prospekcie może być tylko „poglądowy". Dobrze jest też wyobrazić sobie jak będzie wyglądało gotowe wnętrze domu. Na płaskim projekcie na przykład schody mogą wglądać na zajmujące mało miejsca, ale pamiętajmy, że część schodów rysuje się na planie parteru a część na planie piętra. W rzeczywistości schody będą zajmowały łączną powierzchnię z tych dwóch planów.
Obecnie często się zdarza, że firmy oferują możliwość wyboru technologii w jakiej wybrany przez nas projekt zostanie zrealizowany. Możemy się zdecydować na tradycyjną technologię murowaną, lub nowoczesną ekologiczną technologię konstrukcji opartej o szkielet drewniany. Warto dobrze przemyśleć swój wybór. Może niekoniecznie potrzebujemy domu, który przetrwa 200 lat, ale będzie ciężki do ogrzania, mniej przyjazny środowisku i będzie bardzo ograniczał możliwość wprowadzania zmian i przebudowy. Oczywiście chodzi o dom murowany. Nie ma tu miejsca na wymienienie wszystkich zalet jakie posiadają domy drewniane, ale w Internecie bez problemu można znaleźć opis tej technologii.
Jeżeli kupno działki, wybór projektu i technologii mamy już za sobą, ostatnią rzeczą, która dzieli nas od zamieszkania w naszym własnym domu jest budowa. Niestety i tutaj nie możemy zostawić wszystkiego fachowcom. Budowę trzeba nadzorować i sprawdzać, czy wszystko idzie zgodnie z planem. Projekty domów to jedno, a ich realizacja to zupełnie osobna sprawa. Nawet najlepszy projekt, może przez niedociągnięcia podczas budowy stać się później koszmarem dla właściciela domu.
Wniosek jest taki, że budowa domu kosztuje nas bardzo dużo pieniędzy i czasu, który trzeba włożyć najpierw wybór gotowego projektu lub stworzenie wspólnie z architektem nowego. Następnie w nadzór nad wdrażaniem go w życie. Jedyne co w tej sytuacji może nas pocieszyć to fakt, że naprawdę się opłaca. Prawie nic tak nie cieszy, jak wprowadzenie się do własnego, przystosowanego do naszych potrzeb domu, w którym wszystko jest wykonane jak należy. Jeżeli wszystkim etapom na drodze do własnego domu poświęcimy odpowiednią ilość uwagi i dopilnujemy, żeby nigdzie nie było żadnych potknięć, ta radość będzie nam towarzyszyła przez długie lata.
http://mojebudownictwo.blogspot.com/
Strona 1 z 1
Wszystko o budownictwie Budujemy dom: projekt, technologia, budowa
#2
Napisano 23 luty 2011 - 12:20
Sezon budowlany 2010 – pomimo wcześniej zapowiadanego dalszego spowolnienia budownictwa mieszkaniowego – zakończył się pozytywnie.
Ubiegłoroczne wyniki odnotowane w budownictwie mieszkaniowym, szczególnie w obszarze nowo rozpoczętych inwestycji, są znacznie lepsze niż zakładały to wstępne prognozy rozwoju branży budowlanej na 2010 r. W ciągu czterech minionych kwartałów w segmencie budownictwa mieszkaniowego rozpoczęto budowę 158 064 mieszkań, a więc aż o 10,6 proc. więcej niż w 2009 r. Liczba wydanych pozwoleń na budowę w budownictwie mieszkaniowym zmniejszyła się o 2,2 proc. w porównaniu do poprzedniego roku, spadek ten w stosunku do wcześniejszych przewidywań okazał się bardzo nieznaczny. Inwestorzy uzyskali w 2010 r. pozwolenia na budowę 174 929 mieszkań.
Budownictwo wielorodzinne na plusie
W 2010 r. w sektorze budownictwa wielorodzinnego nastąpiło znaczne ożywienie. W kwietniu ubiegłego roku odnotowano – po dwóch latach trwających prawie nieprzerwanie spadków – pozytywną wartość stopy liczby pozwoleń wydanych na budowę mieszkań w porównaniu do analogicznego miesiąca poprzedniego roku w tym segmencie rynku. W kolejnych miesiącach pozytywny trend był kontynuowany. W ubiegłym roku wydano pozwolenia na budowę 75 995 mieszkań, a więc. o 0,2 proc. więcej niż w 2009 r.
Do poprawy sytuacji w sektorze budownictwa wielorodzinnego przyczyniło się kilka czynników. Nieco bardziej liberalna polityka banków w zakresie kredytów hipotecznych, a także zapowiedź ograniczenia dostępności kredytów oferowanych w ramach rządowego programu Rodzina na swoim wpłynęły na zwiększenie popytu w tym segmencie.
Malejąca liczba mieszkań w ofercie deweloperów skłoniła część z nich do uruchomienia zaniechanych w ostatnich dwóch latach projektów budowlanych. Inwestorzy rozpoczęli w 2010 r. budowę 71 587 mieszkań, czyli aż o 34,8 proc. więcej niż w 2009 r. Wskaźnik ten w przypadku inwestycji realizowanych na sprzedaż lub wynajem był jeszcze wyższy – jego wartość wyniosła 44,8 proc.
Poprawie uległa również wartość wskaźnika określającego stosunek liczby rozpoczętych budów w budownictwie wielorodzinnym do liczby wydanych na nie pozwoleń w tym samym okresie. W 2010 r. wskaźnik ten osiągnął wartość 94,2 proc., podczas gdy w ostatnich dwóch latach notował znacznie niższe wartości – odpowiednio 67,0 proc. w 2008 r. i 70,0 proc. w 2009 r.
W branży pozytywnie mimo przeciwności
Wzrost inwestycji w branży budowlanej jest szczególnie wartościowy, ponieważ zeszły rok obfitował w czynniki, które mogły mieć negatywny wpływ na rozwój tego sektora. Najbardziej cieszy stabilny rozwój budownictwa indywidualnego, mimo niesprzyjających warunków pogodowych.
Początek roku zdominowała bardzo śnieżna zima, która trwała wyjątkowo długo uniemożliwiając rozpoczęcie prac budowlanych. W letnich miesiącach wiele regionów Polski. zostało dotkniętych przez powódź. W następujących po sobie na przemian okresach, w których notowano albo rekordowo wysokie temperatury, albo znaczne opady deszczu powodujące powodzie, utrudniony był lub wręcz uniemożliwiony transport materiałów budowlanych, zarówno do dystrybutorów, jak i bezpośrednio na place budów. W jesiennych miesiącach Polska ponownie została sparaliżowana bardzo obfitymi opadami śniegu.
Budownictwo indywidualne trzyma się nieźle
Pomimo istotnych barier utrudniających w ubiegłym roku realizację inwestycji w budownictwie jednorodzinnym wyniki były relatywnie dobre. W opinii przedstawicieli hurtowni materiałów budowlanych w ubiegłym roku zainteresowanie inwestorów indywidualnych zakupem materiałów budowlanych zmniejszyło się bardzo nieznacznie w porównaniu do poprzednich trzech rekordowych lat.
W 2010 r. inwestorzy indywidualni uzyskali pozwolenia na budowę 98 934 domów jednorodzinnych, a więc jedynie o 3,9 proc. mniej niż w 2009 r. Natomiast nieco mniejszy spadek odnotował wskaźnik liczby rozpoczętych budów domów. W całym 2010 r. inwestorzy indywidualni rozpoczęli budowę prawie 87 tysięcy domów jednorodzinnych tj. tylko o 3,7 proc. mniej niż w poprzednim roku. Warto jednak zwrócić uwagę, że wartość tego wskaźnika w 2010 r. była wyższa średnio o 40,5 proc. niż wartości notowane w latach 2003-2006.
– Trudne warunki pogodowe w roku 2010 nie sprzyjały inwestorom indywidualnym i w tym segmencie odnotowano mniejszą liczbę rozpoczynanych budów – komentuje Cezary Szeszuła, prezes zarządu Xella Polska, producenta materiałów budowlanych SILKA i YTONG. – Jednocześnie wzrost sprzedaży naszych wyrobów SILKA i YTONG potwierdza, że klienci poszukują rozwiązań systemowych, opartych na sprawdzonych i markowych produktach. Ten trend zapoczątkowany kilka lat temu bardzo nas cieszy – dodaje Cezary Szeszuła.
Nowe kanały dystrybucji
Inwestorzy prywatni zaczynają wykorzystywać nowe kanały zakupu materiałów budowlanych. Rozwój tego trendu potwierdzają wyniki badania „Aktualne problemy i wydarzenia”1 przeprowadzonego przez CBOS, które dotyczyło między innymi form i celów korzystania z internetu przez dorosłych Polaków. Respondenci, którzy w ciągu ostatniego miesiąca poprzedzającego badanie kupili coś w sieci, wśród rzeczy zakupionych on-line wymieniali między innymi produkty budowlane.
– Sklep internetowy to narzędzie sprzedaży, które sprawdza się w każdej branży, również budowlanej. Ten nowoczesny sposób zakupu jest idealnym rozwiązaniem dla osób zdecydowanych, dobrze wyedukowanych w zakresie oferty produktów i ceniących sobie swój czas. Internet umożliwia inwestorom zakup zarówno podstawowych produktów, jak i całej gamy wyrobów uzupełniających, takich jak narzędzia lub zaprawy – przekonuje Cezary Szeszuła, prezes zarządu Xella Polska, producenta materiałów budowlanych SILKA i YTONG.
Rok 2010 dla branży budowlanej można uznać za udany, szczególnie biorąc pod uwagę niesprzyjające okoliczności. Warto również zwrócić uwagę na rozwój wiedzy i świadomości produktów wśród inwestorów prywatnych. Wszystkie te czynniki pozwalają prognozować dalszy stabilny rozwój sektora budowlanego.
Komentarz Anny Waszczuk, analityka Xella Polska, producenta materiałów budowlanych SILKA i YTONG.
źródło: www.media.xella.pl
Ubiegłoroczne wyniki odnotowane w budownictwie mieszkaniowym, szczególnie w obszarze nowo rozpoczętych inwestycji, są znacznie lepsze niż zakładały to wstępne prognozy rozwoju branży budowlanej na 2010 r. W ciągu czterech minionych kwartałów w segmencie budownictwa mieszkaniowego rozpoczęto budowę 158 064 mieszkań, a więc aż o 10,6 proc. więcej niż w 2009 r. Liczba wydanych pozwoleń na budowę w budownictwie mieszkaniowym zmniejszyła się o 2,2 proc. w porównaniu do poprzedniego roku, spadek ten w stosunku do wcześniejszych przewidywań okazał się bardzo nieznaczny. Inwestorzy uzyskali w 2010 r. pozwolenia na budowę 174 929 mieszkań.
Budownictwo wielorodzinne na plusie
W 2010 r. w sektorze budownictwa wielorodzinnego nastąpiło znaczne ożywienie. W kwietniu ubiegłego roku odnotowano – po dwóch latach trwających prawie nieprzerwanie spadków – pozytywną wartość stopy liczby pozwoleń wydanych na budowę mieszkań w porównaniu do analogicznego miesiąca poprzedniego roku w tym segmencie rynku. W kolejnych miesiącach pozytywny trend był kontynuowany. W ubiegłym roku wydano pozwolenia na budowę 75 995 mieszkań, a więc. o 0,2 proc. więcej niż w 2009 r.
Do poprawy sytuacji w sektorze budownictwa wielorodzinnego przyczyniło się kilka czynników. Nieco bardziej liberalna polityka banków w zakresie kredytów hipotecznych, a także zapowiedź ograniczenia dostępności kredytów oferowanych w ramach rządowego programu Rodzina na swoim wpłynęły na zwiększenie popytu w tym segmencie.
Malejąca liczba mieszkań w ofercie deweloperów skłoniła część z nich do uruchomienia zaniechanych w ostatnich dwóch latach projektów budowlanych. Inwestorzy rozpoczęli w 2010 r. budowę 71 587 mieszkań, czyli aż o 34,8 proc. więcej niż w 2009 r. Wskaźnik ten w przypadku inwestycji realizowanych na sprzedaż lub wynajem był jeszcze wyższy – jego wartość wyniosła 44,8 proc.
Poprawie uległa również wartość wskaźnika określającego stosunek liczby rozpoczętych budów w budownictwie wielorodzinnym do liczby wydanych na nie pozwoleń w tym samym okresie. W 2010 r. wskaźnik ten osiągnął wartość 94,2 proc., podczas gdy w ostatnich dwóch latach notował znacznie niższe wartości – odpowiednio 67,0 proc. w 2008 r. i 70,0 proc. w 2009 r.
W branży pozytywnie mimo przeciwności
Wzrost inwestycji w branży budowlanej jest szczególnie wartościowy, ponieważ zeszły rok obfitował w czynniki, które mogły mieć negatywny wpływ na rozwój tego sektora. Najbardziej cieszy stabilny rozwój budownictwa indywidualnego, mimo niesprzyjających warunków pogodowych.
Początek roku zdominowała bardzo śnieżna zima, która trwała wyjątkowo długo uniemożliwiając rozpoczęcie prac budowlanych. W letnich miesiącach wiele regionów Polski. zostało dotkniętych przez powódź. W następujących po sobie na przemian okresach, w których notowano albo rekordowo wysokie temperatury, albo znaczne opady deszczu powodujące powodzie, utrudniony był lub wręcz uniemożliwiony transport materiałów budowlanych, zarówno do dystrybutorów, jak i bezpośrednio na place budów. W jesiennych miesiącach Polska ponownie została sparaliżowana bardzo obfitymi opadami śniegu.
Budownictwo indywidualne trzyma się nieźle
Pomimo istotnych barier utrudniających w ubiegłym roku realizację inwestycji w budownictwie jednorodzinnym wyniki były relatywnie dobre. W opinii przedstawicieli hurtowni materiałów budowlanych w ubiegłym roku zainteresowanie inwestorów indywidualnych zakupem materiałów budowlanych zmniejszyło się bardzo nieznacznie w porównaniu do poprzednich trzech rekordowych lat.
W 2010 r. inwestorzy indywidualni uzyskali pozwolenia na budowę 98 934 domów jednorodzinnych, a więc jedynie o 3,9 proc. mniej niż w 2009 r. Natomiast nieco mniejszy spadek odnotował wskaźnik liczby rozpoczętych budów domów. W całym 2010 r. inwestorzy indywidualni rozpoczęli budowę prawie 87 tysięcy domów jednorodzinnych tj. tylko o 3,7 proc. mniej niż w poprzednim roku. Warto jednak zwrócić uwagę, że wartość tego wskaźnika w 2010 r. była wyższa średnio o 40,5 proc. niż wartości notowane w latach 2003-2006.
– Trudne warunki pogodowe w roku 2010 nie sprzyjały inwestorom indywidualnym i w tym segmencie odnotowano mniejszą liczbę rozpoczynanych budów – komentuje Cezary Szeszuła, prezes zarządu Xella Polska, producenta materiałów budowlanych SILKA i YTONG. – Jednocześnie wzrost sprzedaży naszych wyrobów SILKA i YTONG potwierdza, że klienci poszukują rozwiązań systemowych, opartych na sprawdzonych i markowych produktach. Ten trend zapoczątkowany kilka lat temu bardzo nas cieszy – dodaje Cezary Szeszuła.
Nowe kanały dystrybucji
Inwestorzy prywatni zaczynają wykorzystywać nowe kanały zakupu materiałów budowlanych. Rozwój tego trendu potwierdzają wyniki badania „Aktualne problemy i wydarzenia”1 przeprowadzonego przez CBOS, które dotyczyło między innymi form i celów korzystania z internetu przez dorosłych Polaków. Respondenci, którzy w ciągu ostatniego miesiąca poprzedzającego badanie kupili coś w sieci, wśród rzeczy zakupionych on-line wymieniali między innymi produkty budowlane.
– Sklep internetowy to narzędzie sprzedaży, które sprawdza się w każdej branży, również budowlanej. Ten nowoczesny sposób zakupu jest idealnym rozwiązaniem dla osób zdecydowanych, dobrze wyedukowanych w zakresie oferty produktów i ceniących sobie swój czas. Internet umożliwia inwestorom zakup zarówno podstawowych produktów, jak i całej gamy wyrobów uzupełniających, takich jak narzędzia lub zaprawy – przekonuje Cezary Szeszuła, prezes zarządu Xella Polska, producenta materiałów budowlanych SILKA i YTONG.
Rok 2010 dla branży budowlanej można uznać za udany, szczególnie biorąc pod uwagę niesprzyjające okoliczności. Warto również zwrócić uwagę na rozwój wiedzy i świadomości produktów wśród inwestorów prywatnych. Wszystkie te czynniki pozwalają prognozować dalszy stabilny rozwój sektora budowlanego.
Komentarz Anny Waszczuk, analityka Xella Polska, producenta materiałów budowlanych SILKA i YTONG.
źródło: www.media.xella.pl
Strona 1 z 1


Napisz nowy temat
Dodaj odpowiedź

Cytuj
Logowanie
Rejestracja
Pomoc













