Strona 1 z 1
Kupić czy wybudować?
#2 Gość_Robert
Napisano 15 marzec 2011 - 12:32
Polecam Ci skontaktować się z Dolnośląską Grupą Budowlaną, która zajmuje się się budowaniem od A do Z i zna się na rzeczy, bo działają na rynku nie od dziś. Powiedzą Ci jakie będą koszta itp. Z pewnością będziesz zadowolony/a. Więcej o nich na stronie grupadolnoslaska.pl
#4
Napisano 02 kwiecień 2011 - 14:01
trudno jechać po grupę górnośląską jak chce się budować na północy 
okazuje się że może będę miała 100-150 tys. gotówki i na pewno kupię działkę...
teraz zastanawiam się co z resztą, wciąż nie wiem czy budować czy remontować...co wyjdzie taniej i praktyczniej...bo domki z bali mnie nie przekonują ;/
okazuje się że może będę miała 100-150 tys. gotówki i na pewno kupię działkę...
teraz zastanawiam się co z resztą, wciąż nie wiem czy budować czy remontować...co wyjdzie taniej i praktyczniej...bo domki z bali mnie nie przekonują ;/
#5
Napisano 06 maj 2011 - 10:41
Jedno i drugie ma swoje zalety. Teściowa właśnie chce wybudować/kupić dom niedaleko nas (niestety ;-)) i zważywszy na ich sytuację (oboje z mężem emeryci) odradzam im budowę. Choć jest mnóstwo cuuudownych projekcików, każdy uroczy i wygodny, na pewno by znaleźli coś dla siebie....ALE...;-) dom gotowy, już stojący w ich sytuacji będzie lepszy, bo po pierwsze widzą go na żywo. Wiedzą, jak jest duży (lub mały), od razu mogą zamieszkać, nie muszą się użerać z firmami wykonawczymi (no doobra, nie wszystkie są takie złe). Budowa domu to naprawdę kawał ciężkiej roboty, choć inwestor cegieł nie nosi. Mówię tu o poświęcaniu czasu i codziennym zadręczaniem pytaniami w stylu (a, że rynna nie będzie pasować do okien, a że nie ma teraz w hurtowniach konkretnego materiału, a że ekipa nie dojechała i nie dojedzie, bo co innego robi, a tu więźba czeka, a skąd wziąć szpilki do murłat, a że droga jest rozjechana i okna nie przejadą...itp, itd.) Pomijam fakt zupełnej nie-znajomości się teściów na budowie i tego, że obecnie przebywają za granicą, a ja na pewno nie będę mieć czasu na doglądanie, bo to jak osobny etat.
Z drugiej strony, mi osobiście się marzy budowa, bo tylko wtedy byłbym spokojny, że stan techniczny będzie zadowalający, instalacje nie wymagające odkuwania pół domu, piwnica (jeśli już) nie-zagrzybiona i kalenica nie pęknięta :-D. No i termomodernizacja domów już istniejących pozostawia wieeeele do życzenia. Poza tym, dom stojący może nam się podobać, może nawet lokalizacja będzie w porządku (żadnych koksowni, stadionu w pobliżu ;-)), ale np: będzie piec na węgiel, no to porażka. IMHO oczywiście. Ale trudno znaleźć dom idealny. Można oczywiście remontować i to właśnie będę proponować teściom. Bo to już jest łatwiejsze do przeskoczenia. Tylko trzeba mieć na uwadze, że nigdy nie będzie idealny do końca. Zawsze będzie jakiś minus, jakieś niedociągnięcie, jakiś element, którego zmienić się nie da.
Zatem drogie Orzechowe_oczy, jeśli temat rzeczywiście Cię interesuje
musisz dopasować odpowiedź do tego, w jakiej Ty jesteś sytuacji obecnie. Czy masz czas (o pieniądzach nie wspominam) na to, aby codziennie myśleć przez kilkanaście godzin o budowie, masz męża/żonę/szwagra/ojca, który zna się choć trochę na budowie i MA CZAS, albo może masz na oku firmę, która wybuduje dom od A-Z, bez Twojego zaangażowania, jednocześnie nie zdzierając kasy (zresztą słusznie, bo zrzucenie tego ciężaru budowy na kogoś innego też musi kosztować), ale nie wierzę, że taka istnieje
Jest jeszcze instytucja inwestora zastępczego/inspektora nadzoru (tylko błaagam, nie brać jednocześnie kierownika budowy, który jest inspektorem nadzoru, bo to jak wpuścić wilka do owczarni), ale wiem, że niektórzy tak wtopili...
Taak wiem, zaraz ktoś powie, że tyyle osób się przecież buduje, tylko nikt nie powie, że ta budowa często kosztuje nie tylko o wiele większą kasę niż przypuszczano, ale też zdrowie, a czasem i niestety brak czasu dla rodziny.
Sorki, że tak dramatycznie wyszło, ale trzeba brać siłę na zamiary. Takie życie.
Z drugiej strony, mi osobiście się marzy budowa, bo tylko wtedy byłbym spokojny, że stan techniczny będzie zadowalający, instalacje nie wymagające odkuwania pół domu, piwnica (jeśli już) nie-zagrzybiona i kalenica nie pęknięta :-D. No i termomodernizacja domów już istniejących pozostawia wieeeele do życzenia. Poza tym, dom stojący może nam się podobać, może nawet lokalizacja będzie w porządku (żadnych koksowni, stadionu w pobliżu ;-)), ale np: będzie piec na węgiel, no to porażka. IMHO oczywiście. Ale trudno znaleźć dom idealny. Można oczywiście remontować i to właśnie będę proponować teściom. Bo to już jest łatwiejsze do przeskoczenia. Tylko trzeba mieć na uwadze, że nigdy nie będzie idealny do końca. Zawsze będzie jakiś minus, jakieś niedociągnięcie, jakiś element, którego zmienić się nie da.
Zatem drogie Orzechowe_oczy, jeśli temat rzeczywiście Cię interesuje
Jest jeszcze instytucja inwestora zastępczego/inspektora nadzoru (tylko błaagam, nie brać jednocześnie kierownika budowy, który jest inspektorem nadzoru, bo to jak wpuścić wilka do owczarni), ale wiem, że niektórzy tak wtopili...
Taak wiem, zaraz ktoś powie, że tyyle osób się przecież buduje, tylko nikt nie powie, że ta budowa często kosztuje nie tylko o wiele większą kasę niż przypuszczano, ale też zdrowie, a czasem i niestety brak czasu dla rodziny.
Sorki, że tak dramatycznie wyszło, ale trzeba brać siłę na zamiary. Takie życie.
#6
Napisano 17 maj 2011 - 09:03
to pytanie to odwieczny dylemat, ja osobiscie jednak wole samemu budowac bo mam wtedy wplyw na wiecej rzeczy niz w gotowym domu
#7
Napisano 17 maj 2011 - 14:22
Kelebrian - dziękuję Ci za tę wypowiedź, dała mi nowe spojrzenie na ten problem...
Myślę że jednak kupimy dom i go wyremontujemy - bo:
- od razu będzie dach nad głową (na razie wynajmujemy i idzie na to trochę kasy)
- mamy czas na zebranie pieniędzy na remonty itd.
- mamy czas na własną pracę - nie musimy porzucać dotychczasowych "karier" na rzecz budowania domu...
teraz tylko znaleźć odpowiednie miejsce
ps. koleżanka - koleżanki musiała zrezygnować z pracy by właśnie nadzorować budowę domu - to była dla niej pełnoetatowa praca przy wyborze odpowiednich materiałów, znajdowaniu ekip itd..i bardziej to im się opłacało - to co zaoszczędzili dzięki temu niż to co ona by zarobiła
Myślę że jednak kupimy dom i go wyremontujemy - bo:
- od razu będzie dach nad głową (na razie wynajmujemy i idzie na to trochę kasy)
- mamy czas na zebranie pieniędzy na remonty itd.
- mamy czas na własną pracę - nie musimy porzucać dotychczasowych "karier" na rzecz budowania domu...
teraz tylko znaleźć odpowiednie miejsce
ps. koleżanka - koleżanki musiała zrezygnować z pracy by właśnie nadzorować budowę domu - to była dla niej pełnoetatowa praca przy wyborze odpowiednich materiałów, znajdowaniu ekip itd..i bardziej to im się opłacało - to co zaoszczędzili dzięki temu niż to co ona by zarobiła
#8
Napisano 27 maj 2011 - 13:01
No to zależy od Waszej sytuacji finansowej w kontekście tego wydatku i kolejnych. Kiedy budujecie sami, sami wybieracie wszystkie roziwązania np. termooporne stropy z Konbetu, dzięki którym możecie później zaoszczędzić na ogrzewaniu. Natomiast decydując się na "czyjeś" rozwiązanie niekoniecznie będzie ono dopasowane do Waszych potrzeb.
#10
Napisano 30 maj 2011 - 17:04
Moim zdaniem bardziej opłaca się kupić gotowy dom niż pakować się w system gospodarczy.
Gotowe domy poza miastem lub w jego pobliżu potrafią kosztować tyle co standardowe mieszkanie.
Zobacz np. ceny na favore.pl
http://www.favore.pl...eloperskie.html
Przecież gotowy dom można mieć już za 300 tys.zł. Oczywiście trzeba mieć swoją działkę, no bo na czymś ten dom trzeba postawić. Dobra firma załatwia wszystkie pozwolenia co dla klienta jest darem losu, bo ta papierologia jest tylko dla osób o mocnych nerwach.
Gotowe domy poza miastem lub w jego pobliżu potrafią kosztować tyle co standardowe mieszkanie.
Zobacz np. ceny na favore.pl
http://www.favore.pl...eloperskie.html
Przecież gotowy dom można mieć już za 300 tys.zł. Oczywiście trzeba mieć swoją działkę, no bo na czymś ten dom trzeba postawić. Dobra firma załatwia wszystkie pozwolenia co dla klienta jest darem losu, bo ta papierologia jest tylko dla osób o mocnych nerwach.
#11 Gość_robson3721
Napisano 06 czerwiec 2011 - 15:44
Zgadzam się, że lepiej jest kupić już gotowy dom niż bawić się w jego budowanie – no chyba, że ktoś narzeka na nadmiar wolnego czasu
Planuję kupić dom średniej wielkości i ostatnio trafiłem na ofertę nowoczesnych segmentów BARCa (osiedle Przytulne w Wawrze, ulica Wąbrzeska). Co ciekawe, każdy z tych segmentów jest inny, więc ma się różne opcje do wyboru. Metraże są od ponad 160 m kw. Ja akurat szukam czegoś większego, więc mi to jak najbardziej odpowiada, a nie wszyscy są stworzeni do budowania domu
#15
Napisano 20 grudzień 2011 - 22:10
Ja wybudowałem http://www.najciekaw...kt/km-763/m-131 i muszę powiedzieć że nic nie daje takiej satysfakcji jak budowa własnego domu.
#17
Napisano 09 luty 2012 - 12:02
Wiadomo że kupno gotowego domu to ogromna oszczędność czasu, może i pieniędzy ale nie łatwo jest znaleźć taki dom, który będzie spełniał nasze oczekiwania zawsze znajdzie się coś co się nam nie spodoba a nie będzie można tego zmienić. Natomiast przy budowie od podstaw mamy wpływ na wszystko jak pisały poprzednie osoby. Jestem zwolennikiem budowania domu
#18
Napisano 11 luty 2012 - 20:59
Ja wybodowałem wraz z małżonką dom w latach 90-tych i uważam to za jedno z największych dokonań życia
Kupny dom to nie to samo... chyba
. Korzystając z okazji polecam stronę na której można znaleźć różnego rodzaju testy i kosztorysy: blog.majstershop.pl.
Pozdrawiam.
Pozdrawiam.
Strona 1 z 1


Napisz nowy temat
Dodaj odpowiedź

Cytuj
Logowanie
Rejestracja
Pomoc











